Jak ułatwić sobie i dzieciom powrót do szkolno-przedszkolnej rzeczywistości?

1G0A1663.jpg

Nie wiem jak Ty, ale ja w powietrzu wyczuwam już nadchodząca zmianę. Dnie są już nieco krótsze, noce chłodniejsze, a słońce już nie pali, tak, jak w lipcu. A nawet można powiedzieć, że jakoś tak zimno się zrobiło.

Jak nic idzie wrzesień, a wraz z wrześniem wielkie powroty do szkół i przedszkoli.

Już jako dziecko uwielbiałam przygotowywać się na powrót do szkoły na tydzień przed jej rozpoczęciem. Kupowałam z mamą, książki, zeszyty i inne przybory. Później delektowałam się zapachem nowo zakupionych rzeczy.
Z jednej strony cieszyłam się na nowe, z drugiej odczuwałam głęboką tęsknotę za odchodzącym latem.

Ten czas, gdy kończą się wakacje, a zaczyna szkoła, nadal wywołuje we mnie mieszankę totalnie sprzecznych ze sobą uczuć.

Z jednej strony nie mogę doczekać się już codziennej domowej rutyny, usystematyzowanego rytmu dnia dzieci i zaplanowanych posiłków. Ale z drugiej czuję ścisk w żołądku na myśl, że ten luz, słońce i weekendowe wypady na rolki, wrócą dopiero za rok.

Powroty do codzienności nie są łatwe, dla nas dorosłych, ale też dla dzieci. I mimo tego, że są one od nas dużo bardziej elastyczne, a zaakceptowanie zmiany przychodzi im łatwiej, to przeskok z totalnej laby na wstawanie o 7 rano, może również wywoływać niemały bunt;)

Dlatego warto się na to przygotować i wejść świadomie w nadchodzącą zmianę. Bo to, z całą pewnością ułatwi nam wszystkim życie.

 

1. Nastawienie to podstawa



Twoje na początek, a co za tym idzie-dziecka.

Pomyśl, jak się czujesz, kiedy po urlopie nagle musisz wstać do pracy. Pewnie najchętniej schowałabyś głowę pod kołdrę, udając, że Cię nie ma, a praca i obowiązki po prostu nie istnieją.

Podobnie może mieć Twoje dziecko. Bo co jest fajnego w tym, że znowu trzeba będzie odrabiać lekcje albo wstać rano do przedszkola?

Porównywać codzienne obowiązki do wakacji, to jakby porównywać dwudniowy chleb do świeżej bułeczki. Nikt do końca nie ma na niego ochoty.

Niezaprzeczalnie pożegnanie z wakacjami nie jest łatwe. Ale tylko od nas zależy, jaki stopień trudności mu nadamy. Możemy na własne życzenie go wyolbrzymić albo zastanowić się jak go sobie umilić.

Znajdź trzy fajne rzeczy, które będziesz mogła robić po zakończeniu wakacji. Ja np. nie mogę doczekać się:

  • powrotu na zajęcia jogi, bo w wakacje totalnie mi się to rozjechało,

  • czasu na przeczytanie zaległych książek, bo jesień jak najbardziej sprzyja tej czynności,

  • nauki hiszpańskiego.


Następnie zrób podobne ćwiczenie ze swoim dzieckiem. Mój Ignaś np.

  • nie może już doczekać się spotkania ze swoim szkolnym przyjacielem,

  • kino jesienią, jako rozrywka zdecydowanie wróci do łask,

  • w końcu rozpocznie lekcje squasha, na które czekał przez większość wakacji.


Takie samo ćwiczenie możecie zrobić też wspólnie jako rodzina. Pomyślcie o rzeczach, które lubicie robić, a nie mieliście na nie czasu w wakacje.

Szczerze przyznam, że jestem z tych, co koniec lata znoszą wyjątkowo ciężko. Kiedyś mogłabym powiedzieć, że przechodziłam nawet powakacyjne załamanie. Dziś jest zdecydowanie lepiej, ale wymagało to ode mnie sporo wysiłku.

Pamiętaj, to jaki przybierasz nastrój, ma wpływ również na Twoje dziecko. Im szybciej, sama nauczysz się szukać drobnych światełek w codzienności, tym szybciej i ono załapie jak to wszystko sobie ułatwić.

 

2. Przygotowanie


Wiesz, czego nie lubię najbardziej? Wracać na ostatnią chwilę wieczorem z wakacji, a następnego dnia siadać do pracy. Czuję się wtedy, jakby ktoś wyrwał mnie z głębokiego, puszystego snu i wrzucił do wanny z zimną wodą. Przez pierwsze sekundy nie wiem, co się dzieje, a później najchętniej bym zagryzła.

Nasze głowy i ciała szybko przyzwyczajają się do tego, co łatwe, miłe i słoneczne. Zdecydowanie gorzej odnaleźć się w codziennej rzeczywistości. Dotyczy to nas, ale i naszych dzieci, które zamiast całodziennych zabaw i totalnego lenistwa, nagle muszą pogodzić się z codzienną rutyną i obowiązkami.

Dlatego warto rozmawiać. My z dziećmi, dzieci z nami i dorośli z dorosłymi, a może nawet dzieci z dziećmi. O tym, jak się z tym czujecie, czego się obawiacie, no i finalnie, co możecie z tym zrobić.

Będzie to czas na oswojenie się z nadchodzącą zmianą, no i pomyślenie o tym, co fajnego będziecie robić w zamian. (patrz punkt 1).

Gdy sama byłam dzieckiem, tą chwilą na oswojenie się, było właśnie szwendanie się z mamą po sklepach papierniczych i kompletowanie szkolnej wyprawki. Miałyśmy wtedy czas na wspominanie wakacji i planowania tego, co było przed nami.

Fajnym sposobem jest też przeznaczenie jednego dnia na pożegnanie wakacji. Może być to w formie większego spotkania ze znajomymi i ich dziećmi lub dnia na ostatnie wakacyjne lody, basen czy rowery. Wszystko jedno, jaką formę wybierzecie, może to być choćby rozmowa przy kolacji.

Najważniejszy jest w tym wszystkim komunikat, a następnie jego przyswojenie;)

 

3. Organizacja czas start



Z jednej strony zorganizowani funkcjonujemy najlepiej, z drugiej, wakacyjny spontan i nieład wcale nie był taki zły;)

Ale, co dobre szybko się kończy i do pracy, szkoły i obowiązków wrócić trzeba. A żeby wszystko trzymało się kupy i, zadziało się bez większego uszczerbku na naszym zdrowiu, plan i rutyna jak najbardziej wskazane.

Inaczej stresy, nieporozumienia i złości, szybko zadomowią się u nas na dłużej.

W natłoku nadchodzących codziennych obowiązków, zajęć pozaszkolnych i spraw do załatwienia, kocham mieć plan. Plan, który pomaga mi w ustaleniu tego, co jest najważniejsze i ulokowaniu energii tam, gdzie to rzeczywiście potrzebne.

Mnie osobiście już od dłuższego czasu pomaga 15-minutowy Planer dla Zabieganej Mamy, który kiedyś stworzyłam na własne potrzeby.
Dziś i Ty możesz z niego skorzystać i zaplanować w nim wszystkie obowiązki, tak abyś znalazła czas dla siebie i swojej rodziny.

Planer PHOTO FINAL.jpg


Natomiast codzienny rytm dnia naszych dzieci, ogarnia u nas Rutynek. Nie tyle, co planuje im dzień, co uczy je samodzielności w wykonywaniu codziennych podstawowych obowiązków. Sprawia, że nasze poranki są spokojniejsze a wieczory prostsze do ogarnięcia. A to w ciągu roku, jak każda mama wie, może być nie lada wyzwaniem.

Planer PHOTO-6.jpg


Zarówno planer, jak i Rutynek to tacy nasi strażnicy codziennego ładu i porządku. Choć czasami miewamy swoje ciche dni, czasem rozstajemy się na wakacje, ale zawsze wracamy do siebie z otwartymi ramionami.
 

 

4. Sprawianie, aby każdy dzień miał sens


Przygotowanie, cele, dobry plan i rutyna to jedno. Pozostaje jeszcze zwykła szara, a w dodatku zimna, codzienność, która pewnie prędzej czy później dopadnie nas wszystkich..
Nie wiem jak Ty, ale ja, gdy świeci słońce, działam jak dobrze naładowany telefon. Sprawnie, szybko i zawsze jestem w pełnej gotowości. Gdy gaśnie, moje baterie zaczynają szwankować, a mnie coraz ciężej jest załadować stronę z pozytywnym myśleniem.

To, co sprawdza się u mnie od roku, to 3-minutowy poranny nawyk spisywania kilku lub chociażby jednej drobnej rzeczy, która może sprawić, aby mój dzień stał się lepszy.

Trochę tak jak z tymi celami z punktu 1, ale tu, skupiam się dosłownie na każdym dniu i nawet najdrobniejszej czynności.

Może to trochę zadziwiające, ale odkąd to praktykuje, czuję się jak programista, mający wpływ na to, co będzie dalej. Tylko że programista koduje programy informatyczne, a ja pracuję nad tym osobistym.

Weź z rana kartę i długopis, zastanów się, co możesz zrobić, aby wywołać na swojej twarzy uśmiech. Może spotkasz się z przyjaciółką albo jest już piątek i będziesz mogła polenić się z książką, a może po prostu wspólne spokojne śniadanie sprawi, że będzie Ci po prostu milej.

Spróbuj zachęcić do tego również swoje dzieci. Zapytaj je rano, na co dziś czekają. Może nie mogą doczekać się popołudniowej bajki, spotkania z kuzynem lub pójścia na basen. Naucz je cieszyć się drobnostkami i szukać radości w codzienności. A gwarantuję Ci, że będzie Wam wszystkim po prostu łatwiej.

 

Życzę Ci bezbolesnego powakacyjnego powrotu do rzeczywistości.

Napisz do mnie i powiedz, co przeraża Cię w nim najbardziej;) Czekam na Twoją wiadomość pod adresem latwiejszezyciemam@gmail.com
 

Ściskam,

Gosia

Planer PHOTO FINAL.jpg
Gosia Hajnysz