Jak zrobić własną wakacyjną checklistę?

checklista na wakacje latwiejszezyciemam.jpg

Internet aż pęka w szwach od wakacyjnych checklist gotowych do pobrania.
Można też skorzystać z dostępnych aplikacji, które po wypełnieniu danych podsuwają Ci Twoją spersonalizowaną listę.

Niby fajne rozwiązania, ale…

Pierwszy problem polega na tym, że nie da się stworzyć listy uniwersalnej dostosowanej do wszystkich. Drugi to taki, że kto jak nie Ty, ma wiedzieć lepiej, czego potrzebujesz w walizce.
 


Mnie na jednej ze stron, po wpisaniu, że jestem kobietą w wieku 30+, mam dwójkę dzieci i męża, wyszło, że powinnam zabrać na wyjazd gaśnicę!!!



Hmmm może jest coś, o czym nie wiem, albo oni wiedzą o mnie za dużo;) Ale nie zmierzam  jej upychać do mojej małej walizki;)

No więc sama rozumiesz! Gotowce czekające na Ciebie w sieci, mogą nie do końca spełnić i Twoje oczekiwania.

Dlatego przygotowałam dla Ciebie kilka kroków, w których sama możesz stworzyć własną checklistę. Innymi słowy, chcę Ci pokazać jak sprawić, aby każde kolejne pakowanie na wakacje stało się o niebo łatwiejsze.

 


Rodzinna narada

 



O naradach wspominałam już w poście „Pakowanie na wakacje z dziećmi. Jak sobie to ułatwić”. A na FB Live pokazałam jej nasze efekty.

Często rzucamy się na pakowanie same. Bo szybciej, sprawniej, bo oni nie wiedzą, jak i co spakować. Ale prawda jest taka, że nie próbując już dziś zaangażować w to naszej rodziny, szykujemy na siebie solidny stryczek.

Wyobraź sobie, że Twoje dzieci są już samodzielnymi nastolatkami, mąż całkiem dojrzałym mężczyzną. Ty, zamiast cieszyć się na nadchodzącymi wakacjami, masz drgawki na samą myśl o pakowaniu. Kiedyś sądziłaś, że zrobisz to lepiej, a dziś zapłaciłabyś złotem każdemu, kto zmobilizowałby te leniwe tyłki do roboty.


Żeby tego uniknąć, przestań sobie pochlebiać, że znasz się na wszystkim najlepiej, zaufaj innym i zorganizuj naradę.
 


To, co należy zrobić, to zebrać wszystkich członków rodziny w jednym miejscu i zapytać o to, co według nich jest niezbędne do zabrania na zbliżający się wyjazd.

Dzieci o ile to nie niemowlaki, też zachęcajcie do rzucania pomysłów. Gdy zobaczą, że liczycie się z ich zdaniem, łatwiej będzie je później zaangażować do pakowania.

Pomyślcie, co każde z Was potrzebuje osobno i jakie wspólne rzeczy powinniście zapakować. Zapiszcie to wszystko na kartce, w notesie, aplikacji czy na ściennej tablicy. Gdziekolwiek będzie Wam wygodnie.
 


Zaangażowanie męża i dzieci już dziś ma bezpośredni wpływ na ułatwienie Twojego życia.



Po pierwsze, za dziesięć lat, dojdzie do Ciebie, że wyręczanie kogoś nie było najlepszym pomysłem. A w dodatku okaże się, że oni wszyscy potrafią być samodzielni, a w dodatku myślenie wychodzi im całkiem nieźle.

Po drugie, co x głów to nie jedna, czyli, innymi słowy, robimy miejsce dla zbiorowej odpowiedzialności. Może się nagle okazać, że o części z rzuconych na naradzie rzeczy sama byś nigdy nie pomyślała.

Rodzina przedwyjazdowa narada to fajny, szybki ułatwiacz do całego procesu pakowania. Możecie go stosować przed każdym wyjazdem, jako element stały. Lub traktować jedynie jako uzupełnienie do stworzonej już wcześniej wakacyjnej checklisty. 

 

Planer PHOTO FINAL.jpg

 

Stwórzcie kategorie



Jeśli przeprowadziliście już swoją pierwszą rodzinną naradę, możecie przystąpić do tworzenia stałej checklisty.

Pomyślcie, na jakie kategorie dzieli się to wszystko, co wspólnie spisaliście. Taki podział ułatwi Wam każde następne pakowanie.

W naszym przypadku wyszły nam takie kategorie:

ZAWSZE ZABIERAMY
UBRANIA
KOSMETYKI
ROZRYWKA
LEKI
DOKUMENTY.


O ile każda z tych kategorii, zależy od Was, to z całego serducha każdemu polecam, stworzenie listy ZAWSZE ZABIERAMY do każdego wyjazdu.



W kategorii zawsze zabieramy znalazły się nasze niezbędniki, czyli takie rzeczy, bez których nawet nie powinniśmy ruszać się z domu. Znajdują się na niej leki przeciwalergiczne dla dzieci czy insulina dla męża. To jest absolutny must have do każdego nawet najkrótszego wyjazdu.

Pomyślcie o rzeczach, które zawsze zabieracie na JAKIEKOLWIEK wyjazdy. Może któreś z Was, musi mieć przy sobie jakieś leki lub np. jesteście na takim etapie życia, że mleko i pieluchy to absolutna podstawa. A może jesteś jedyną osobą w rodzinie posiadającą iphona i brak ładowarki na wakacjach to niemały problem.

Inne kategorie zostawiam Wam. Mam pewne podejrzenia, że będą one raczej podobne. Ale gdyby doszło Wam coś ciekawego, dajcie znać:)
 

 

Checklisty nad morze i na narty

 


Wiadomo, że każdy wyjazd to inne wymagania. Co innego zabieramy na plażę, co innego, żeby połazić po górach a co innego na snowboard, do hotelu czy pod namiot.

Dlatego każdy kolejny wyjazd warto zacząć od burzy mózgów. Znów podzielić na kategorie, a następnie przypisać mu właściwą nazwę np. ZIMOWISKA, POD NAMIOT, NA WEEKEND, NAD MORZE itp.

Nie zapomnij dodać kategorii ZAWSZE ZABIERAMY do każdej nowo powstałej checklisty. Tak po roku czy dwóch jest szansa, że stworzycie checklisty na każdą możliwą formę wypoczynku:)
 


Zweryfikujcie

 


Najczęściej w trakcie wyjazdu okazuje się, co tak naprawdę z zapakowanych rzeczy jest nam zbędne, a co jeszcze mogłoby się przydać.

Dlatego najlepiej już podczas wakacji spisać swoje spostrzeżenia na kartkę, tak aby w domu przenieść je na docelową listę.

Naszą tegorocznym wtopą był brak kurtek przeciwwiatrowych. A to dlatego, że dawno nie było nas nad polskim morze i opcja 17 stopni i silnych wiatrów wręcz nie mieściła się nam w głowach. Teraz już kurteczki zakupione, a lista „ NAD POLSKIE MORZE” rozszerzona;)

 

 

Po wakacjach wprowadźcie poprawki



Wszelkie nowe pomysły czy też poprawki warto wprowadzić jak najszybciej. Można to zrobić na wyjeździe, jeśli checklistę macie ze sobą np. w telefonie lub zrobić to zaraz po przyjeździe.

Im dłużej będziecie zwlekać, tym większa szansa, że zapomnicie lub sprawa się po prostu przedawni. A w kolejnym roku niewykluczone, że wyłożycie się na tym samym.

 

 

Kolejny wyjazd i mini narada

 


Nasze potrzeby z czasem ulegają zmianie. I tak jak np. w kategorii ZAWSZE ZABIERAMY, do tej pory widniały pieluchy, tak może w tym warto by je zamienić np. na nocnik.

Przed kolejnym wyjazdem otwórzcie stworzoną poprzednio checklistę i zobaczcie czy jest na pewno aktualna.

Możecie zrobić ponowną naradę, tym razem w wersji mini i w szybki i łatwy sposób zweryfikować, czy aby na pewno coś się nie zmieniło.

 


Tyle zachodu, A gdzie tu ułatwiacz?



Tak samo, jak ze wszystkim, co potencjalnie ma ułatwić nam życie, z początku jest trochę zachodu. Ale po chwili okazuje się, że wysiłek był tego wart.

To, co dają mi checklisty (i to nie tylko wakacyjne), mówiłam tutaj. Jeśli znasz mnie już choć przez chwilę, to już zapewne wiesz, że to, co cenię sobie najbardziej to spokojna i opróżniona głowa.



I szczerze wierzę, że wyrzucanie jak największej ilości informacji na kartkę czy do telefonu, to zbawienie dla każdej pracującej, jak i zapracowanej mamy. A jeśli dołączyć jeszcze do tego rodzinną współpracę, życie staje się po prostu łatwiejsze.



Checklisty możecie tworzyć w kalendarzach, notesach czy w aplikacjach. Tam, gdzie jest Wam wygodnie. My swoje trzymamy w aplikacji nozbie. Na ten moment dzielę się nimi z mężem, już wkrótce pewnie i z dziećmi.

 

Planer PHOTO FINAL.jpg
Gosia Hajnysz